Rosół jak u mamy i suszone warzywa. Co mają ze sobą wspólnego?

Praktycznie każdy, jako jedno z najmilszych wspomnień z dzieciństwa, przywołuje niepowtarzalny obiad u babci. Unosząca się w całym domu woń staropolskich dań zdaje się dziś czymś nie do odtworzenia.

Rosół — kiedyś i dziś

Jednym z tradycyjnych dań kuchni polskiej jest dobrze znany i lubiany we wszystkich regionach kraju rosół. Jest to, krótko mówiąc, niezagęszczana zupa, będąca po prostu wywarem mięsno-warzywnym. Wydaje się proste, prawda? Jednak sztuka przyrządzenia wyśmienitego rosołu wymaga odrobiny wiedzy i szczypty doświadczenia. To w spracowanych rękach naszych babć powstawały kulinarne cuda, wśród których królował między innymi tradycyjny, niedzielny rosół.

Cebula, opalana nad ogniem to jeden z sekretów niepowtarzalnego smaku wprost z babcinej bulionówki. Mięso, rzecz jasna, drobiowe. No i oczywiście — świeże warzywa; marchew, pietruszka, por i seler. A potem już tylko doglądanie pyrkoczącego na ogniu rosołu. Długie i powolne gotowanie to podstawa. W staropolskim rosole koniecznie musiały również pływać tzw. oka. Najlepiej wielkie i tłuste.

Jak to wygląda we współczesnej kuchni? Rosół to wciąż uwielbiane danie, którego receptura przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Nie ukrywajmy jednak, że dziś, w dobie szybkiego pędu życia, także w kwestiach kulinarnych wolimy iść na łatwiznę. Bardzo często rezygnujemy z naturalnych składników, zastępując je niezdrowymi zamiennikami, pełnymi konserwantów, sztucznych aromatów i barwników. Z pewnością jest łatwiej i szybciej, lecz czy aby zdrowiej? To pytanie retoryczne. Można jednak postawić inne, mianowicie: czy da się łatwiej i szybciej, a mimo to zdrowiej? Odpowiedź brzmi: tak! Sekretem są suszone warzywa.

Kostka rosołowa versus suszone warzywa

Znana wszystkim dobrze kostka rosołowa to niezbyt korzystne dla naszego zdrowia rozwiązanie. Często jednak sięgamy po nią, by nadać naszej zupie smaku i aromatu, gdy nie mamy pod ręką świeżych składników. Okazuje się jednak, że istnieje o wiele zdrowsza alternatywa, jaką jest użycie suszonych warzyw. Suszone warzywa mogą stanowić domową wersję popularnej bulionetki.

Nawet jeżeli dysponujemy świeżymi składnikami, warto mieć w swojej kuchni zapas suszonych warzyw. Zastosowane jako przyprawa, dodają one bowiem intensywności smaku, jak również wzmacniają kolor i aromat potrawy. Same w sobie natomiast stanowią idealną bazę do sporządzenia wywaru. Z powodzeniem zastąpią świeże warzywa, sprawiając, że rosół będzie smakował, jak ten, którego smak pamiętamy sprzed lat.

Dlaczego suszone, a nie mrożone?

Równie popularne, co spożywanie świeżych warzyw, jest sięganie po mrożonki. Okazuje się jednak, że także suszenie pozwala zatrzymać cenne składniki, a nawet jest zdrowsze niż mrożenie.

Nie ma wątpliwości, że najwięcej witamin i składników odżywczych zawierają świeże warzywa. Każda obróbka termiczna, jakiej są poddawane, sprawia, że tracą na wartości. Z dwóch sposobów, jakimi są suszenie i mrożenie, korzystniejsze jest jednak suszenie. Naukowcy dowiedli bowiem, że to właśnie proces suszenia warzyw pozwala na lepsze zachowanie ich właściwości odżywczych.

Suszone warzywa mają tę niewątpliwą zaletę, że dzięki swej formie, uniemożliwiają namnażanie się wszelkich bakterii, drobnoustrojów i grzybów. Po odparowaniu wody wyżej wymienione stworzenia nie mają warunków do rozwoju. Jest to niezwykle dobra dla nas wiadomość, dzięki temu bowiem możemy uniknąć nieprzyjemnego, a nawet groźnego w skutkach, zatrucia pokarmowego.

Rosół o zniewalającym smaku i aromacie? To możliwe nie tylko w odmętach wspomnień. Wystarczy dobra receptura, cierpliwość podczas gotowania oraz szczypta suszonych warzyw, by cieszyć się tym staropolskim przysmakiem.

Related Posts